Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. X

Serwis


Marmury w architekturze

Marmury w architekturze

Kolejna część cyklu o właściwościach dostępnych na rynku kamieni oraz możliwościach ich architektonicznej aplikacji.

Po granitach, również druga duża klasa skał w utylitarnym podziale kamieniarskim jest, z petrograficznego punktu widzenia, dość niejednorodna. Do grupy „marmurów” zaliczane są bowiem faktyczne marmury i wapienie krystaliczne (skały metamorficzne), tzw. marmury osadowe, ale czasem też zwykłe wapienie i trawertyny (coraz częściej wydzielane jednak jako oddzielne grupy), a nawet serpentynity. Tak więc i tu dusza rasowego geologa jęczy... Zdecydowaną większość tych skał łączy wspólna cecha – są zbudowane z minerałów węglanowych, głównie kalcytu (z reguły tej wyłamują się jedynie serpentynity, będące skałami krzemianowymi, choć składającymi się z minerałów o niskiej twardości).

Podstawowa cecha skał tej grupy wynika z ich składu mineralnego – absolutna dominacja kalcytu (wykazującego zaledwie trzeci stopień w 10-stopniowej, powszechnie stosowanej skali twardości Mohsa) powoduje, że są one znacznie mniej twarde od „granitów”, tworzonych w przewadze przez skalenie i kwarc (6–7º w skali Mohsa). Co więcej, minerały węglanowe wykazują również znacznie mniejszą odporność na działanie kwasów i czynników atmosferycznych.

Skały, które nadal będziemy tu nazywać „marmurami” (metamorficzne, oraz zwięzłe osadowe – przyjmujące poler), przedstawiają gamę zupełnie odmiennych niż „granity” struktur. Pod tym względem są one zazwyczaj bardzo jednorodne, a ziarna mineralne są prawie lub zupełnie niewidoczne. Olbrzymie jest barwne zróżnicowanie tych skał – od odmian śnieżnobiałych (klasyczna Carrara – Statuario Venato, Blanco Alejandra, Alabama White, Crystal White), przez szare (Sławniowice, Bianco Perlino, Bianco Real), niebieskie (Azul Cielo, Blue Sky), żółte (Jura Gelb, Crema), różowe (Marianna, Rosso Alicante, Rosso Marfilia, Kalkstein Red) i brązowe (Marron Emerador, Bolechowice ciemne), do czarnych (Dębnik, Nero Marquina). Co więcej, bardzo często mamy do czynienia z silną zmiennością kolorystyczną – różnobarwne są poszczególne laminy (w typowych marmurach – metamorficznych) lub warstwy (w skałach osadowych). Wyjątkowe są różnorodne żyłkowania – formy, których nie znajdziemy w innych skałach. Dodatkowym atutem „marmurów” o genezie osadowej bywają struktury organiczne i czasem powalające swym pięknem skamieniałości – niespotykane rzecz jasna w „granitach”.

Wyjątkowo na tym tle prezentują się ciemnozielone skały z reguły pocięte nieregularną siecią białych lub szarych żyłek mineralnych – w nomenklaturze geologicznej nazywane serpentynitami. Choć pod względem technicznym (twardość, łatwość obróbki) jest to kamień zbliżony do „marmurów”, to od strony mineralogicznej nie ma z nimi nic wspólnego, tworzą go bowiem minerały grupy serpentynu – głównie antygoryt i chryzotyl. Minerały te występują niekiedy w postaci tzw. azbestu, trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że w elementach polerowanych nie stanowi on żadnego zagrożenia.


Barwy, żyłkowania, skamieniałości tzw. marmurów – skały metamorficzne Statuario cremo i swojska Biała Marianna oraz „marmury osadowe” – Nero Portoro i Fossil Brown.


Marmury ze względu na „ciepło” i piękną kolorystykę są chętnie stosowane np. w realizacjach wystroju łazienek.


Jak wspomniano, w omawianą grupę włączane są czasem „zwyczajne” wapienie – skały najczęściej białe (np. Blanco Paloma) szare, kremowe (Molianos, Botticino, Crema Nova i in.), beżowe (Jura Beige, Solnhofen Stone) czy żółte (Calica Zarci Rosa, Giallo Cleopatra), często bardzo porowate i nienadające się do polerowania. Cóż, i one, i „marmury” są węglanowe, zbudowane z tego samego minerału. Możliwości ich obróbki i aplikacji są jednak na tyle różne, że wskazane jest oddzielenie ich od siebie w postaci dwóch odrębnych klas. Również węglanowe, bardzo porowate, trawertyny wypada zaliczyć raczej do wapieni, a pozyskiwane niekiedy dolomity mogą kwalifikować się zarówno do „marmurów”, jak i do wapieni, w zależności od cech konkretnej odmiany skalnej.

Tzw. onyksy, których część to zwarte nagromadzenia grubokrystalicznego kalcytu, np. polew jaskiniowych – to kamień, pod względem cech użytkowych i składu, odpowiadający naszym „marmurom”. Porządkując terminologię, trzeba jednak dodać, że onyks w sensie geologicznym to ciekawa, czarno-biała, pasiasta odmiana chalcedonu, używanego w jubilerstwie ozdobnego minerału krzemionkowego o twardości 6–7° w skali Mohsa. By komplikacja terminologiczna była jeszcze większa, niektóre odmiany kamienia noszą nazwy takie, jak Alabaster czy Alabastrino. Minerał o tej nazwie jest odmianą gipsu, natomiast w nomenklaturze skalniczej alabastry to zbite, często pastelowo zielone odmiany kalcytu lub wapienia.

W powszechnym odbiorze „marmury” uchodzą za „cieplejsze” od tzw. granitów, choć oczywiście nie chodzi tu o temperaturę wyrobu, a o subiektywne odczucie klienta. Wynika ono zapewne z jednorodnej, „skrytoziarnistej” struktury tych skał, które w porównaniu z gruboziarnistymi, często wykazującymi wyraźnie szklisty połysk „granitami” mogą sprawiać wrażenie „miękkich i puszystych”.
Jak wspomniano, „marmury” (skały węglanowe) są przede wszystkim mniej twarde, co bezpośrednio rzutuje na łatwość obróbki i cenę wyrobów. Niższa jest ich mrozoodporność i wytrzymałość, wyższa zaś ścieralność. Te negatywne cechy znacznie silniej uwidaczniają się w skałach, które przyjęliśmy nazywać wapieniami. Nasiąkliwość niektórych z nich sięga bowiem kilkunastu, a porowatość nawet kilkudziesięciu procent. Co ciekawe, takie wartości parametrów nie przeszkadzają w ich wykorzystaniu, choć oczywiście w bardziej ograniczonym zakresie.

„Marmury”
są doskonałym kamiennym materiałem wnętrzarskim. Ze względu na wspomniane „ciepło” i piękną kolorystykę są chętnie stosowane np. w realizacjach wystroju łazienek (ściany, podłogi – a w ostatnich latach też armatura) czy aranżacji kominków. To marmurowe posadzki – synonim bogactwa – zdobią hole banków, salony hoteli i pałaców. Jest to oczywiście również klasyczny materiał rzeźbiarski, z którego tworzono przecież najpiękniejsze dzieła antyku czy renesansu. Znaczną czujność trzeba natomiast zachować, decydując się na wykorzystanie tych skał na otwartej przestrzeni, gdzie ich polerowane powierzchnie, narażone na wpływ czynników atmosferycznych, mogą szybko ulegać matowieniu. Dlatego kamień ten nie jest wykorzystywany do produkcji parapetów zewnętrznych, czy nagrobków. Powierzchnie wyrobów „marmurowych” nie powinny być też narażane na intensywne oddziaływanie mechaniczne, a więc należy odradzać stosowanie ich jako zewnętrzne elementy posadzkowe, czy schody, a także np. blaty kuchenne.

W kolejnej części cyklu omówione zostaną piaskowce.

Paweł P. Zagożdżon



Zobacz również:


Komentarze:


Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy


Dodaj komentarz na Facebooku

2018-12-13
USD
S: 3,7472
K: 3,8230
CHF
S: 3,7734
K: 3,8496
EUR
S: 4,2589
K: 4,3449

Ogłoszenia

2017-04-19
Radom
2017-04-19
cała Polska

Dodaj ogłoszenie